Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 107 346 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS
Kategorie

JAK ROZWIĄZAĆ KONFLIKT Z RODZICAMI - DOROSŁE DZIECI KONTRA RODZICE

wtorek, 28 grudnia 2010 13:02
Skocz do komentarzy

 JAK ROZWIĄZAĆ KONFLIKT DOROSŁYCH DZIECI Z RODZICAMI?

 

Dziś temat na specjalne życzenie miłej Blogowiczki. Jej Nicka nie ujawniam bo dyskrecja jest ważna.

      Temat relacji rodzice kontra dorosłe dzieci, to temat nad którym zastanawia się większość z nas. Szczególnie wtedy gdy z przyczyn ekonomicznych mieszkamy razem z rodzicami.

        Opiszę ten problem na przykładzie Jadwigi – lat 31, pracuje ona ze mną w instytucie naukowym. Od 2 lat jest mężatką z kolegą z innego instytutu. Oboje to naukowcy z powołania, ale jak wiadomo pensje młodych naukowców są niskie.

     Jadwiga zaproponowała więc, że będą mieszkać z jej rodzicami. Mieszkanie ma 53 m2 i dwa pokoje, jedna mała kuchnia, jedna mała łazienka.  Pokój Jadwigi teraz jest ich wspólnym pokojem z mężem. Mimo, że Jadwiga kocha swoich rodziców, często wybuchają kłótnie czasem o drobiazgi a czasem o poważne kwestie. Jadwiga poprosiła mnie o pomoc, bo jak powiedziała, w jej małżeństwie nie jest dobrze.

      Jadwiga opowiedziała mi jak wygląda ich wspólne życie z mężem. Rano wstają na uczelnie, mama Jadwigi robi dla nich śniadanie, potem idą do pracy, a jak wracają chcieliby spędzić trochę czasu ze sobą. Ale okazuje się to często niemożliwe. Rodzice Jadwigi ciągle chcą rozmawiać lub proszą Mirka o podwiezienie ich a to do supermarketu a to do lekarza, a to do ich znajomych. Rodzice najchętniej chcieliby aby Jadwiga i Mirek siedzieli z nimi w dużym pokoju i oglądali telewizję i rozmawiali z nimi. A Jadwiga i Mirek mają inne plany. Rodzice często komentują ich sposób spędzania wolnego czasu np. ostatnio chcieli pojechać do modnego klubu na dzielnicy Praga o nazwie Fabryka Trzciny. Mama i tata jak się dowiedzieli gdzie jadą, od razu zaczęli lamentować, że na Pradze jest niebezpiecznie, że na pewno samochód ukradną i czy nie lepiej posiedzieć w domu bo na dworze przecież jest zimno i wieczorem niebezpiecznie. Mama Jadwigi często komentuje jak ubiera się Mirek. W jej opinii wykładowca powinien chodzić w garniturze i nosić krawaty. Mirek najbardziej lubi chodzić w swetrach. Inne kłótnie to np. o korzystanie z łazienki i kuchni.

       Ostatnio pojawiły się konflikty o niedzielny obiad, który dla rodziców jest świętością. Jak Mirek zorganizował wycieczkę na całą niedzielę i nie jedli niedzielnego obiadu, mama obraziła się i nie odzywała się aż 3 dni.

Co w takim razie zrobić?

     Po pierwsze ustalić sobie, że trzeba ustalić granice. Małżeństwo ma prawo, żeby spędzać czas tylko razem. Taki czas – takie wyjścia do restauracji czy do kina itp., są niezbędnym elementem trwałości związku.

     Po drugie, nauczyć się jak mówić do rodziców aby odmówić ale jednocześnie szanować ich. Np. powiedzieć mamo dziś nie możemy być na obiedzie bo idziemy do znajomych na imieniny i to ważne dla nas. Ale jutro zjemy obiad wspólnie,

     Po trzecie, warto docenić rodziców. Czasami ich krytyka wynika z ich troski i z odmiennego patrzenia na świat.

        Po czwarte, zmianę relacji z rodzicami warto przeprowadzać małymi krokami. Np. Jadwiga i Mirek 2 razy w tygodniu wieczory spędzają poza domem, później 3 razy w tygodniu a teraz 4 razy w tygodniu.

     Po piąte, warto rodziców też gdzieś zabrać i żeby im pokazać, że warto wychodzić z domu i jednocześnie utrzymać dobre relacje z nimi bo skoro z nimi mieszkamy, dobrze byłoby gdyby w domu panowała miła atmosfera.

      Po szóste, pracować nad sobą aby drobiazgi nie wprowadzały nas w zły nastrój. Tutaj trzeba poszukać wsparcia u kogoś np. coacha lub psychoterapeuty.

      Zmiana relacji z rodzicami nie jest to łatwa, mogą być łzy, kłótnie ale tutaj niezbędna jest konsekwencja i dbanie o swój związek.

Jeśli potrzebujesz pomocy zapraszam do Warszawy na indywidualne spotkanie, tak najlepiej mogę pomóc, mój email dobrycoach@wp.pl. Moim zdaniem tylko spotkania dają pożądany efekt.

 Oprócz pisania tekstów postanowiłam się z Państwem podzielić się ciekawymi adresami www. www. Slowfood.pl – ta idea jest mi bliska – to promowanie win i żywności oryginalnej i zdrowej. 

 http://allegro.pl/show_user_auctions.php?uid=13553445  -To link to mojego ulubionego sprzedawcy pięknej i unikatowej biżuterii na Allegro Nick Sarinoko. U Sarinoko zrobiłam zakupy i jestem bardzo zadowolona

Podziel się


Komentarze do wpisu

Skocz do dodawania komentarzy
  • dodano: 30 grudnia 2010 16:16

    Wszyscy widzą tylko jedno rozwiązanie- wyprowadzić się, ale nie każdy ma taką możliwość, niestety. Myślę, że niezależnie od tego z kim mieszkamy- czy to rodzice, czy przyjaciele, czy obcy ludzie, z którymi wspólnie wynajmuje się lokum, konflikty będą zawsze, ale jednak łatwiej jest taki konflikt przełknąć mieszkając z kimś obcym a inaczej kiedy są to najbliższe osoby. To mój komentarz na temat pozostałych komentarzy, a jeśli chodzi o Twój post Kochana to postaram się każdą z rad powolutku wcielić w życie. Warto próbować się dogadać niż późnij żałować niepotrzebnych konfliktów z najbliższymi.

    autor anewiz

    blog: anewiz.ugu.pl

  • dodano: 29 grudnia 2010 16:38

    Witam! Relacje z rodzicami, budzą nasz sprzeciw nie tylko będąc w związku. Przykład Jadwigi, to wypisz, wymaluj identyczna sytuacja jak u mnie. Moi rodzice też najchętniej chcieliby, żebym nigdzie nie wychodziła, tylko siedziała z nimi w pokoju i patrzyła w telewizor. A kiedy zbyt długo siedzę w moim pokoju, to co chwilę jestem nawoływana: No co robisz, przyjdź do nas!!! Zawsze byłam zdania, że w pewnym wieku, wręcz należy wyprowadzić się z domu i zacząć żyć po swojemu... bez nakazów i przykazów. Niestety czasami jest to niemożliwe.
    Pozdrawiam serdecznie :)

    autor grzanka31

    blog: singiel3312.bloog.pl

  • dodano: 29 grudnia 2010 16:13

    To ja miałem szczęśliwe życie, bo nie
    trafiałem na żadnych obrażalskich.
    LW

    autor jantoni341

    blog: jantoni341.bloog.pl

  • dodano: 29 grudnia 2010 14:37

    Nie jest łatwo mieszkać z rodzicami czy też teściami. Zawsze powstają jakieś różnice zdania. Wiem, bo sama mieszkam z teściową. ogólnie nasze stosunki są dobre, nawet bardzo dobre, ale czasem działamy sobie na nerwy ( zarówno Ona mi i ja Jej). Myślę, że to normalne. Zwłaszcza, że oby dwie jesteśmy uparte. Najważniejszy jest szacunek i wyznaczenie pewnych granic, pewnych przestrzeni. Poza tym wartorozmawiać o tym co się nam nie podoba, a nie chować urazy i komplikować dalsze stosunki.

    Oczywiście nie ma złotego środka. Trzeba potrafić iść na kompromis, a czasem trzeba też zawalczyć o swoje.

    Pozdrawiam ...

    autor nena23lawa

    blog: zwiewny-aniol.bloog.pl

  • dodano: 29 grudnia 2010 14:29

    Świetny temat i złożony. Z jednej strony "trzeba" byc wdzięcznym a wyrazanie swojego zdania czasem odbierane jest jako brak szacunku. Trudno w tym wszystkim złapać równowagę. I naprawde niektórzy rodzice są "nereformowalni".

    autor pajeczyca

  • dodano: 29 grudnia 2010 13:01

    Witam kochanie w ten poświąteczny czas - temat bardzo aktualny i skomplikowany...jak nasze życie.Ponieważ mam podobną sytuację, bo mieszkam od roku z synem i synową, to wiem na czym polega problem. Dla mnie jest to sytuacja "z poświęceniem", bo do tej pory dzieci mieszkały od ponad 15 lat osobno, ale chęć wybudowania sobie domu i poświęcenia całej uzbieranej gotówki ograniczyły bardzo ich możliwości - sprzedali mieszkanie i wprowadzili się do mnie. Mam nadzieję, że tylko na 2-3 lata! Nie mam jednak problemów w kontaktach codziennych, bo ja mam swoje życie i własne pasje a oni swoje i nie wchodzimy sobie w "drogę". Gospodarstwo domowe prowadzimy osobno - synowa gotuje po swojemu a ja po swojemu - czas posiłków też jest inny, oni pracują a ja siedzę w domu i mam czas na wszystko, ale nie jestem dla nich gospodynią...o nie!!! Póki co nie wymagam żadnej pomocy ani opieki, więc żyjemy razem ale osobno, bez konfliktów i niechęci - od czasu do czasu robimy z synową wspólny obiad niedzielny i już. Pozdrawiam Cię Monisiu bardzo serdecznie i cieplutko.

    autor Grasza44

    blog: grasza44.blog.onet.pl

  • dodano: 29 grudnia 2010 9:44

    Myślę że ten problem należy do nierozwiązywalnych-rodzice są wszędobylscy jak ktoś napisał-i nie ma na nich mocnych
    Poważnie trzeba dużo taktu,rozwagi w kontaktach aby jakoś ta symbioza funkcjonowała.
    To kwadratura koła!!!!
    Ale trzeba próbować-można się dogadać i żyć pod jednym dachem!!!
    Cieszę się że muzyka się podoba

    SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO 2011 ROKU

    autor stemil99

    blog: stemil99.bloog.pl

  • dodano: 29 grudnia 2010 7:21

    Witaj Dobrycoachu-zastanawiam się dlaczego ludzie to sobie robią...narzekają,utrudniają,przywiązują wagę tylko do swoich priorytetów niedając żyć osobom,które kochają i pod maską ich własnego dobra zatruwaja im zycie...
    Hmm,osobno trzeba mieszkac osobno...nawet kiedy mieszkanie trzeba wynajać...

    autor lilijka

    blog: room23a.bloog.pl

  • dodano: 28 grudnia 2010 21:11

    Witaj Monisiu!Mama Jadwigi na pewno jest dumna z zięcia i chciałaby, aby zawsze wyglądał jak naukowiec. Mnie też naukowiec, jeśli chodzi o ubiór kojarzy się raczej z garniturem niż swetrem, ale to nie znaczy, że miałabym takiemu zięciowi mówić, jak ma się ubierać. Tego nie mogę sobie nawet wyobrazić. Mirek lepiej czuje się w swetrze i to jego sprawa jak się ubiera. Powiem szczerze, że nie rozumiem mamy Jadwigi. Jeśli ma się dorosłe dzieci, które do czegoś dążą, są szczęśliwi, to czas zająć się swoim życiem.
    Łatwo mi mówić, bo mieszkamy sami, ktoś może powiedzieć. I pewnie będzie miał rację. Trzeba jednak pracować nad sobą i dobrze się zastanowić za nim coś się powie. I ważny jest też sposób tego mówienia. Mam nadzieję, że rodziny będą się dogadywać.
    Moje zdanie jest takie, że młodzi powinni robić wszystko, aby zamieszkać oddzielnie.Pozdrawiam.

    Ps. Monisiu dziękuję Ci za odwiedzinki. Po świętach mam się dobrze, bo cieszę się, że się już skończyły.
    Widzę,że Ty też jesteś w formie, co mnie bardzo cieszy.

    autor modest11

    blog: teresa152.bloog.pl

  • dodano: 28 grudnia 2010 19:58

    nie wszyscy rodzice pójdą na kompromis... czasami niezbędny jest arbitraż... a czasem niestety wyprowadzka. Wiem po sobie. Z moją matką nie szło iśc na jkikolwiek kompromis, arbiter gdy nie był wyraźnie po jej stronie to był najgorszy i tyle. Żadne ustępstwa nie wchodziły w grę. Każdy musiał robic to co ona chce i koniec.
    Oczywiście są i tacy rodzice z ktorymi wystarczy tak jak piszesz poprostu porozmawia i wyjaśnic....

    autor wtea

    blog: whitetea.bloog.pl

  • dodano: 28 grudnia 2010 18:22

    Sama bym lepiej tego nie ujęła. Czasem rodzice są zbyt wszędobylscy

    autor lola421

    blog: mazureczka.bloog.pl

  • dodano: 28 grudnia 2010 17:35

    Na moje oko to czasem jednak przytrafiają się tacy rodzice na których nie ma mocnych.Ma być po ich myśli i koniec :)
    Najlepiej jeśli młode małżeństwo mieszka osobno a jeśli to nie jest możliwe to faktycznie zaczyna być problem:)

    autor hurghada35

    blog: hurghada35.bloog.pl

  • dodano: 28 grudnia 2010 15:43

    Świetnie to wypunktowałaś ja bym dodała tylko żeby za dużo rodzicom nie opowiadać :))))))))) i jak najszybciej poszukać jakiejś możliwości samodzielnego mieszkania. Rodzice są kochani ale mają tendencję do "uszczęśliwiania" swoich dzieci i nie tylko SWOICH bo w tym wypadku "zięcia czy synową" traktują jak swoje dziecko "tak trochę" a wiadomo jakie to ma konsekwencje :))))))) Najlepiej sprawdza się właściwa "odległość" wzgledem rodziców. POZDRAWIAM :)))))

    autor beciakb1

    blog: czarnobialaiwkolorze.bloog.pl

Zapamiętaj Nick

Zapamiętaj Blog

Wstaw emotikona

Akceptuję regulamin i zobowiązuję się do przestrzegania jego postanowień.

poniedziałek, 28 lipca 2014

Licznik odwiedzin:  840 462  

Kalendarz

« lipiec »
pn wt śr cz pt sb nd
 010203040506
07080910111213
14151617181920
21222324252627
28293031   

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Ulubione strony

BIŻUTERIA

O moim bloogu

WSKAZÓWKI JAK ZNALEŹĆ MIŁOŚĆ I SZCZĘSCIE?ZASTANAWIASZ SIĘ CO ZROBIĆ ABY TWOJE ŻYCIE ZMIENIĆ NA LEPSZE, CO ZROBIĆ ABY SPEŁNIĆ SWOJE MARZENIA,TO JEST BLOG DLA CIEBIE, KROK PO KROKU WYJAŚNIE CO ZROBIĆ AB...

więcej...

WSKAZÓWKI JAK ZNALEŹĆ MIŁOŚĆ I SZCZĘSCIE?ZASTANAWIASZ SIĘ CO ZROBIĆ ABY TWOJE ŻYCIE ZMIENIĆ NA LEPSZE, CO ZROBIĆ ABY SPEŁNIĆ SWOJE MARZENIA,TO JEST BLOG DLA CIEBIE, KROK PO KROKU WYJAŚNIE CO ZROBIĆ ABY PRZYCIĄGNĄĆ DO SIEBIE MIŁOŚĆ, PIENIĄDZE...

schowaj...

Statystyki

Odwiedziny: 840462